Po co udajemy się do firm złomujących zniszczone, nikomu już nieprzydatne samochody

Rynek samochodowy od ładnych kilku dekad rozwija się niezwykle prężnie. Ten rozwój nie przekłada się jednakże na wzrost kupna nowych samochodów. A ten fakt z kolei ma związek z mało zasobnymi portmonetkami będącymi własnością obywateli naszego narodu. Przeciętnemu Kowalskiemu przychodzi jeździć wysłużoną dacią do czasu, aż całkowicie się popsuje, a remont przewyższy koszty kupna nowego, ale powtórnie używanego pojazdu. Na złomowiska trafiają rzęchy po wypadkach drogowych, ale i samochodowe trupy, o których była wzmianka dwie linijki wyżej.

Jak reagujemy, kiedy rozstajemy się z pewnymi przedmiotami? To zależy od tego, jaki mamy z nimi związek i jakie przymioty im przypisujemy

W normalnym życiu, jakie jest pełne narodzin i śmierci chętniej widzimy to pierwsze. narodziny to szczęśliwy czas i ciekawe przeczucie, że dzieje się tak jak powinno się dziać, śmierć zaś jest procesem smutnym, przykrym, uświadamiającym nam to, iż życie niestety kiedyś dla każdego z nas się skończy. Śmierć przy tym wszystkim jest także pobudzająca wyobraźnię, pozostawia bowiem furtkę do snucia własnych pytań i wątpliwości, pozwala nam dotknąć czegoś tajemniczego, coś na co trudno odnaleźć odpowiedź. A co ze „śmiercią rzeczy”?